Podróż trwała około 30h, wyjechaliśmy 3-go w piątek wieczorem. Promem do Francji płynęliśmy o północy i większość Francjii przebyliśmy w nocy. Jadąc autostradami przez Francję nie było za bardzo co podziwiać, aż popołudniem dotarliśmy do Szwajcarii. Alpy szwajcarskie to dopiero coś!! Zatrzymaliśmy się raptem 2 razy… ale co tu dużo gadać.. zdjęcia zdjęcia!
Jak dotąd cytryna sprawowała się bez zarzutu i wieczorkiem wjechaliśmy do Włoch a nad ranem już byliśmy przy promie w Neapolu. Kupiliśmy bileciki i promem dostaliśmy się do miejsca przeznaczenia – Isola di Ischia. Z promu był świetny widok na Wezuwiusza i Neapol, fotki:














Alp nie da się opisac ani słowami ani zdjęciami … to trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy
Brother – ładne fotki – szkoda tylko, że nie ma Francji