Archiwum dla czerwiec, 2008

York cz.2

W Yorku spędziliśmy niewiele czasu a właściwie bardzo mało. Przebiegliśmy tylko wkoło katedry i po muzeum kolejnictwa (w cz.3). Generalnie też niewiele widzieliśmy po drodze do oglądania i dlatego jeszcze niewątpliwie tam wrócimy.

York katedra

Troszkę o monotonii

Tak sobie przy 3ciej szklaneczce whisky z promocji w tesco myślę… Nuuuudaa

Życie odkąd przyjechaliśmy do UK (boshhe już 4 miesiące :-O )prawie nie różni się od życia w PL. Codziennie wcześnie! rano do pracy, po pracy do domu i tak od poniedziałku do piątku. Wieczory spędzane przy kompie surfując po sieci w poszukiwaniu czegoś (sam nie wiem czego) ew. oglądając jakiś film. Jedynie w weekendy mam ochotę gdzieś wyjść, pojechać aby coś zobaczyć i pofotografować. Generalnie krajobraz chyba bardziej mi się podoba niż polski a jedyne czego mi brak to gór… Główna różnica to oczywiście zarobki, w końcu to one nas tu sprowadziły – pieniądze! Tutaj chcieć=mieć, nawet zarabiając minimum. Oczywiście największym problemem jest – przynajmniej na początku – komunikowanie się. Po kilku/nastu dniach pobytu stwierdzamy, że uczyliśmy się angielskiego przez 5-6 lat a i tak nie rozumiemy o co kaman – z czasem będziemy rozumieć… zresztą anglicy sami siebie często nie rozumieją.

Taaa rozpisałem się a szklanka pusta :-( c.d.n

York cz.1

Klik aby powiększyć

Następna strona »


 

czerwiec 2008
P W Ś C P S N
« lut   lip »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Archiwum